Nowe życie

Prawda w Jezusie

Osobiście zetknąłem się z Jezusem Chrystusem

Osobiście zetknąłem się z Jezusem Chrystusem już na samym początku odsiadywania wyroku 25 lat pozbawienia wolności. W trakcie pierwszych miesięcy zamknięty w sobie, odizolowany od innych, zacząłem się modlić, początkowo ukrywając się, ale z upływem czasu zacząłem czynić to otwarcie, odważnie z radością i uśmiechem na ustach. Niektórzy drwili ze mnie i mówili, że „pada mi na głowę”. Jednak, kiedy zacząłem uczęszczać na spotkania, czytać Biblię, używając w trakcie rozmów wątków ze znanych mi przypowieści – życie moje zaczęło się odmieniać, nabierać barw. W końcu te rzeczy, które początkowo wydawały mi się nierealne lub bardzo trudne do osiągnięcia – stawały się proste. Czyż to nie cud, czy w tym nie ma ręki Boga? Jest, i to jak najbardziej. Sam zadecydowałem o swoim losie, a Jezus Chrystus zgodził się, by roztoczyć nade mną opiekę. Pokochał mnie pomimo tego, że wielokrotnie ciężko zgrzeszyłem. Podał mi Swą Dłoń, gdy balansowałem na skraju przepaści. Kiedy gotowy byłem, by przekreślić wszystko i samemu zejść z tego świata, to On nie pozwolił na to. Pokochałem Jezusa Chrystusa i przyjąłem Go do swojego serca. Jezus nauczył mnie na nowo żyć i poznawać wartości życia. Nauczył, jak kochać innych pomimo tego, że są dla mnie nieżyczliwi. Uczynił mnie narzędziem w Swoich rękach. Teraz, pomimo trudności i przeciwności losu staram się pomagać innym, a nawet wspierać ich duchowo w trudnych chwilach. Tak wygląda moje życie z Jezusem. Nie zamierzam z Niego zrezygnować już nigdy. Zawiodłem się w swoim życiu mnóstwo razy na ludziach – natomiast na Jezusie nie zawiodłem się nigdy. Znalazłem w Nim wsparcie, wytchnienie. Dlatego powierzyłem Mu swój los, aby mnie prowadził. A po opuszczeniu Zakładu Karnego nadal chcę mieć Jezusa w sercu i Słowo Boże na ustach; i tak odważnie ruszyć przez życie. To właśnie dał mi Jezus Chrystus. Chwała Mu za to.

Paweł