Chrystus

mnie nowym uczynił

Co uczynił dla mnie Jezus Chrystus?

„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” (II Kor. 5,17). Myślę, że powyższy cytat pochodzący ze Słowa Bożego idealnie pasuje na początek tego, co chciałbym napisać. Dzisiaj dzięki temu, że otworzyłem drzwi Jezusowi do swojego serca, stałem się wolnym człowiekiem. Człowiekiem, który już nie dźwiga swoich grzechów, którego ścieżka życia stała się jasna, gdyż przejrzałem na oczy. Człowiekiem, który uzyskał przebaczenie i obietnicę życia wiecznego, a dzięki nieustannej wierze, moje życie tutaj na ziemi jest o wiele lżejsze, gdyż z wszystkimi troskami zwracam się do Boga Ojca właśnie przez mojego Zbawcę i Orędownika, a Jego Syna Jezusa Chrystusa, dzięki któremu dzisiaj jestem człowiekiem, który narodził się na nowo. Tak naprawdę ciężko jest określić „rolę” Jezusa Chrystusa w człowieku. Najważniejsze jest to, by był On na pierwszym miejscu w naszym życiu, aby godnie reprezentować życie chrześcijańskie tu na ziemi, aby, gdy przyjdzie ten jeden jedyny dzień, w którym staniemy przed Bogiem, nie zrobić „wstydu” Jezusowi, który to za nas się wstawił przed miłosiernym Bogiem. On oddał za nasgrzeszników swoje życie jako Jedyny Sprawiedliwy. Jezus wiedział, jako „los” Go czeka, a mimo tego „stanął na wysokości zadania”, jakie miał dla Niego Jego Ojciec. Jego krew nas oczyściła, Jego krew – ta najcenniejsza – stała się dla nas wybawieniem. I to właśnie dzisiaj słowa, które rzekł Chrystus na krzyżu: „Dokonało się”, nabierają jeszcze większego znaczenia w człowieku, który się nawrócił dla Boga w imieniu Jego Syna Jezusa Chrystusa.

Dzięki temu, że przez Jego działanie otworzyłem oczy na świat, mogę z daleka omijać ohydę tego świata. Pomimo, że nieraz się jeszcze potknę, to wiem, że mój Osobisty Pasterz poda mi rękę i nie da zgubić się swojej owieczce. Dzisiaj jestem wdzięczny ludziom, których On postawił na mojej drodze i wiem, że oni we mnie wierzą, a przede wszystkim sam Jezus wstawia się za mną przed Bogiem z wiarą, którą wlał w moje serce. Dzięki Jezusowi słowa: „wiara”, „nadzieja” i „miłość” nabrały dla mnie nowego znaczenia. I pomimo faktu, że moje nawrócenie miało miejsce już jakiś czas temu, to jednak dzisiaj jest słowem-kluczem do tego, aby zaufać Panu Jezusowi Chrystusowi, powierzyć mu swoje życie i iść do przodu bez cienia wątpliwości, że jest to właściwa droga. Ta wąska droga, którą tak niewielu podąża, a na której odnajdujemy prawdziwe szczęście i drogę czy też kierunek do Królestwa Niebieskiego, gdzie czeka na nas życie o wiele bardziej obfitsze niż to na ziemi, gdzie przy boku Jezusa Chrystusa otrzymamy godne miejsce choćby u stóp naszego Boga Ojca, przez którego wszystko się stało. Jezus jest cierpliwy, Jezus jest dobrotliwy, nie zazdrości, Jezus nie jest chełpliwy, nie nadyma się. Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego. Jezus nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy. Jezus wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi (por. I Kor. 13,4-7). Kocham Go za to, że jest, kocham za to, co dla nas zrobił. Kocham, bo Jego miłość do mnie odmieniła mnie. Brat Kamil